Hej! Hej!

4 listopada obchodziłam swoje 22 urodziny! Woow jak to szybko zleciało! Ostatnio uzupełniałam swoje dane na stornie internetowej zakładając konto i od razu z pewniaka wpisałam 19 po czym złapałam się za głowę i wybuchłam śmiechem. 😀

Od kiedy skończyłam 18 lat przestałam zwracać uwagę na swój wiek. Żyję tak aktywnie, że kompletnie nie wiem kiedy ten czas płynie. Wiele razy potrzebuję dłuższej chwili by odpowiedzieć na pytanie ile mam lat. 😀 Idąc do sklepu i tak musze pokazywać dowód więc na swój wiek totalnie nie wyglądam. A w wakacje gdy byliśmy z rodzicami w restauracji to kelnerka w gratisie przyniosła wszystkim dzieciom po lemoniadzie – ja też dostałam… 😀 Często ludzie dziwią się, że mam 22 lata i jestem po ślubie – nie wiem czy dziwią się że mam 22 lata czy, że w wieku 22 lat jestem po ślubie. 😀

Każdą chwilę wykorzystuję w 100% i jestem przeszczęśliwa z mojego życia. Chciałam napisać, że urodziny dają tylko powód do wyprawienia imprezy i stania się “najważniejszą” tego dnia ale ja każdego dnia jestem najważniejsza dla całego świata a całym światem jest mój mąż i całą uwagę skupia tylko na mnie wiec w sumie urodziny to po prostu urodziny. 😀

Co roku urodziny obchodzę trzy razy:

1. W dniu urodzin kiedy wychodzimy z mężem na uroczystą kolację

2. Impreza urodzinowa dla rodziny

3. Impreza urodzinowa dla znajomych

W tym roku mąż zabrał mnie do restauracji Gesslera z muzyką na żywo “Wódka Gessler na widelcu”. Na przystawkę zamówiliśmy bliny z kawiorem – mini placki ziemniaczane ze śmietaną i kawiorem. Było to na prawdę dobre. Kawior był po prostu słony, nie wyczuwałam niewiadomo jak intensywnego aromatu ryby.

Na główne danie zamówiliśmy bryzol z wołowiny czyli polędwice krojoną wzdłuż włókien oraz golonkę duszoną na Złotnickiej. Mniam! Kocham mięcho! Na deser wyjątkowo nie mieliśmy miejsca. Jedzenie było pyszne ale nie urzekło nas tak byśmy wrócili do tej restauracji ponownie. Będziemy poznawać kolejne smaki w innych miejscach.

Impreza dla znajomych!

W ostatni weekend zorganizowaliśmy urodziny dla znajomych a tak na prawdę dla rodziny w naszym wieku. Z rodzeństwem jesteśmy tak blisko, że nie potrzebujemy nikogo z zewnątrz. Świętowaliśmy dwa dni. Od piątku do niedzieli. W piątek zjechała się rodzina i już rozpoczęła się impreza do rana a w sobotę zorganizowaliśmy główne urodziny z dekoracjami i tortem. Przygotowałam ściankę do zdjęć z metalicznej kurtyny wraz z balonami 22. Zakupiłam czerwone kubki, bransoletki fluorestencyjne dla urozmaicenia i kolejną kurtynę na wejście która oddzielała w mieszkaniu część imprezową. Na każdej imprezie idziemy na całego – tańce, śpiewy, freestyle, chellenge i tripy, tak też było więc postawiłam na imprezę taneczną a nie siedzącą przy stole.

Przygotowaliśmy stół z fast foodowymi daniami i przekąskami. Upiekłam burgera XXL, usmażyłam nóżki jak z KFC, frytki kulki, pizze oraz rosół który miał być na niedzielę by nas postawił na nogi ale również poszedł w trakcie imprezy. Do tego przygotowałam czarny tort naleśnikowy. Bawiliśmy się fantastycznie i okazało się, że równie fantastycznych mamy sąsiadów, ponieważ impreza skończyła się o 7:00 nad ranem a nikt nawet nie skarżył się na hałas.

Więcej z moich przygotowań zobaczycie na kanale na youtube! Stay tuned to już zaraz!

Do zobaczenia za chwilę!

Written by Pattje

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *