Hej, hej!

Jak Wam mija dzień? 

Ja od dłuższego czasu świętuje! Obroniłam prace licencjacka i oficjalnie mogę napisać, że skończyłam studia. Uf! 

Wreszcie odetchnęłam z ulga 😅 Odszedł niesamowity ciężar i odpowiedzialność która towarzyszyła mi przez trzy lata.

Pierwszy rok studiowałam dziennie i zajęcia miałam tradycyjnie w tygodniu od 8:00 do przykładowo 15:00.

W poniedziałki miała wykłady, w środę i piątek ćwiczenia a w czwartek przedmioty ogólnouniwersyteckie. 

Przedmioty ogólnouniwersyteckie to zajęcia na innym wydziale z innego kierunku. Uważam, że to super pomysł ponieważ możesz sprawdzić się w innej roli lub przetestować kierunek nad którym wcześniej się zastanawiałeś. Ja chodziłam na ćwiczenia i wykłady z kryminalistyki. 

Na wykładach profesor opowiadał historie z życia, postępowania w śledztwie oraz jak wszystko wyglada od strony prawnej.

Na ćwiczeniach natomiast mieliśmy wszystko od strony praktycznej. 

Analizowaliśmy morderstwa, niecodzienne przypadki oraz zabezpieczaliśmy materiał dowodowy w terenie.

Zajęcia były bardzo interesujące a zaliczenie opierało się na napisaniu pracy. 

Samorząd studentów – Komisja ds. Promocji i PR

Na pierwszym roku również dostałam się do Samorządu Studentów Wz UW do komisji ds. Promocji i PR. Brałam udział przy organizowaniu wydarzeń uczelnianych oraz administrowałam grupy studentów różnych roczników na fb informując o ważnych aktualnościach na wydziale tych obowiązkowych oraz przyjemnych jak wyjazdy czy imprezy. 

Pod koniec pierwszego roku złożyłam podanie, przeniosłam się na studia zaoczne i rozpoczęłam pracę. Od tamtej pory mój pociąg ruszył i po dwóch latach wreszcie zwolnił.

Przez cały okres studiów zaocznych miałam zajęcia od piątku do niedzieli w KAŻDY weekend a w tygodniu od poniedziałku do piątku pracowałam na pełen etat w centrali Avon w CS. Przez 7 dni w tygodniu byłam od 6:00 na nogach. Bywały dni że ze zmęczenia, braku wypoczynku chorowałam. Długotrwałe wycieńczenie organizmu jest u mnie ryzykowane, ponieważ moja odporność spada diametralnie i jest ogromne ryzyko przeziębienia. 

Na codzień mam znakomitą odporność i bardzo ciężko żebym zachorowała wiec wyobraźcie sobie jak bardzo zmęczony musiałam mieć organizm by doszło do infekcji..🤒

Pandemia i co dalej?

Ogromnym odciążeniem były dla mnie wprowadzone ograniczenia w związku z pandemią. Przeszłam na prace oraz naukę zdalną. Wciąż pracowałam 7 dni w tygodniu od poniedziałku do niedzieli natomiast dzięki zdalnej pracy mogłam zaoszczędzić sporo czasu. 

Przed pandemia w piątki musiałam wychodzić godzinę wcześniej z pracy by zdążyć na wykłady na uczelni przez co innego dnia musiał zostawać dłużej w pracy by odrobić tą godzinę. Natomiast na zdalnej pracy gdy kończyłam prace od razu włączałam się na wykłady nie tracąc czasu na przemieszczanie się.

Mój komfort psychiczny zdecydowanie się poprawił. Odeszła cześć stresu na studiach wraz z przejściem na zdalną naukę. 

Natomiast to nie znaczy, że w tamtym czasie mogłam spokojnie spać. Nadal studiując towarzyszył mi ogromny stres. Dalej miałam ćwiczenia, zaliczenia, kolokwia, egzaminy ustne i sesje. A wręcz było trudniej by to zdać. Profesorzy wymagali wiedzy wykraczającej poza materiały które nam dostarczyli lub dawali 20s na odpowiedz w teście egzaminacyjnym co nie wystarczało nawet na przeczytanie pytania. 

Wiec poziom trudności zaliczenia wręcz wzrósł. Natomiast dałam radę wszystko zaliczyć.

Prace licencjacką pisałam na temat „Sprzedaż suplementów diety w branży Multi Level Marketing podczas pandemii koronawirusa”. Pierwszy rozdział bardzo mi się dłużył ale jak już udało mi się go napisać to wystarczyło że dwa razy usiadłam do pracy licencjackiej i najpisanam ją całą. Łącznie zajęło mi 70 stron. 

Obrona pracy licencjackiej!

I na koniec, wisienka na torcie – obrona pracy licencjackiej i tytułu licencjata.

Obrone miałam zdalnie.

Otrzymałam jedno pytanie kierunkowe, jedno seminaryjne i jedno dotyczące mojej pracy. Na pierwsze dwa pytania odpowiedziałam śpiewająco, że komisja w trakcie przerwała mi i podziękowała. Było to pytanie o marketing mix oraz zawartość informacyjna bilansu. 

Ku mojemu zdziwieniu najcięższe pytanie dotyczyło mojej pracy. Dostałam pytanie ogólne na temat rynku suplementów.

Odpowiadając na pytanie odnosiłam się głównie do mojej pracy, badań które wykonywałam natomiast mój promotor jest lekarzem i obrona zeszła w głębsze tematy medyczne których nie obejmowała moja praca licencjacka. Odpowiadałam tylko i wyłącznie z doświadczenia ponieważ ani o pracę ani o badania nie mogłam się opierać. 

Następnie komisja tradycyjnie poprosiła mnie bym dała im kilka minut na naradę. 

Po chwili włączyłam się ponownie do rozmowy i otrzymałam gratulacje od przewodniczącego komisji, słowa docenienia ze strony recenzentki. Pani Profesor powiedziała, że moja praca licencjacka była bardzo ciekawa i życzy mi obrony pracy magisterskiej również pod okiem tego samego promotora. A przewodniczący dodał, że na mojej obronie dowiedział się wielu ciekawych rzeczy. 

I tak ukończyłam studia na najlepszej uczelni w Polsce pod względem zarządzania – Uniwersytet Warszawski. 

Do zobaczenia w kolejnym poście! Hej!

Written by Pattje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *