Luty rozpoczęłam z hucznie!

Wreszcie odżyłam i wbrew pozorom i ograniczeń związanych z koronawirusem żyje pełnią życia!

Ten miesiąc otworzył mi nową drogę i nowe możliwości w życiu zawodowym, a w życiu prywatnym zawsze jestem w siódmym niebie, dzięki wspaniałemu mężowi i zawsze wspierającej rodzinie. Wreszcie otworzyli naszą siłownie i powoli wszystko wraca do normy. Gdyby nie zamknięcie fitnes klubów nie odczułabym kwarantanny i jakichkolwiek ograniczeń. Zabranie mi aktywności fizycznej to jak odebranie esencji funkcjonowania. 😀

A tak serio to uwielbiam chodzić na siłownie. Od lutego każdego dnia chodzę z samego rana i o 7:00 już rozpoczynam trening. W domu jestem po 9:00 i mam czas dla siebie. Przeważnie zajmuję się domem, blogiem, testuje nowe przepisy kulinarne oraz piszę pracę licencjacką by nie było za kolorowo.

W każdy wtorek oraz czwartek wyczekujcie nowego wpisuj na blogu

Hej!

Written by Pattje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *